Buble z Primarku

Hej!
Po mimo tego, że lubię robić zakupy w Primarku i jestem w nim praktycznie za każdym razem, gdy jestem w Warszawie, ponieważ asortyment w nim jest całkiem fajny i przystępny cenowo to po mimo tego trafiłam na kilka bubli o, których chciałam Wam napisać. 1. Sukienka:
- po pierwszym praniu mi się wstąpiła

2. Torebka:
- nie dość, że ubrudziła mi się ona od łańcucha, który był do niej przyczepiony to jeszcze mi się zmechacił materiał w środku.




3. Klapki:
- po pierwszym założeniu strasznie obtarły mi się w nich nogi do tego stopnia, że miałam bolące odciski po, których zostały mi blizny na nogach.
.jpg)


To chyba byłoby na tyle jeśli chodzi o buble z Primarku, ponieważ nic więcej nie mogę sobie przypomnieć.Ten post napisałam w celu poinformowania Was o nietrafionych jak dla mnie rzeczach z tej sieciówki, ale po mimo tego od czasu do czasu będę ją odwiedzić.
To byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post. Pozdrawiam i do następnego napisania 😘 papa!
Niestety rzeczy z Primarka wypadają bardzo słabo pod względem jakości. Czasem lepiej po prostu trochę więcej odłożyć i kupić coś lepszego jakościowo.
OdpowiedzUsuńJa mam kilka rzeczy z Primarka kupionych w sieci d handach i o dziwo nic się z nimi nie dzieje. Niestety buble zdarzają się z każdej marki.
OdpowiedzUsuńDawno już tam niczego nie kupowałam. Fajnie, że dajesz znać o bublach :D
OdpowiedzUsuńW samym Primarku praktycznie nie kupuję, bo i nie mam go w pobliżu, ale mam kilka rzeczy kupionych w lumpeksie, głównie t-shirtów i są okej. Zależy jak się trafi, trzeba patrzeć na składy i na wykonanie, a i tak nigdy nie ma 100% pewności, że coś się nie zeszmaci czy nas nie będzie uwierać :D
OdpowiedzUsuńTam gdzie mieszkam, traktują Primark jak najtańszy sklep nienajlepszej jakości. Tam można kupić najtaniej ale niekoniecznie dobre rzeczy.
OdpowiedzUsuń