
Hej !
Przez ostatnie dni byłam na przymusowych wakacjach w Licheniu, ponieważ w domu miałam remont łazienki. Będąc tam poznałam nowe miejsca, których jeszcze nie miałam okazji zobaczyć, byłam trzeci raz na wierzy bazyliki , na golgocie, na plaży, jadłam pyszne lody a oprócz tego codziennie odwiedzał mnie ktoś z rodziny. Nie byłam tam sama, bo pojechałam razem z mamą i bratem. Tak, więc czas upłynął mi szybko i w miłej, rodzinnej atmosferze.

Jako pamiątkę postanowiłam również zostawić sobie widokówkę, którą dostaje się przed wejściem lub wjazdem na wierze bazyliki. Możecie zobaczyć ją poniżej:


Poniżej możecie zobaczyć również parę moich zdjęć z Lichenia:




Nie mam z stamtąd za dużo zdjęć, ponieważ jakoś nie miałam nastroju do pozowania. Jeśli chodzi o Licheń to jak dla mnie nic ciekawego w nim nie ma, ale raz kiedyś na spacer, lody czy plaże mogę się tam przejechać.
To byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post.
Pozdrawiam i do następnego napisania 😘 papa!



Komentarze
Prześlij komentarz