Czym się różni żel pod prysznic od mydła w płynie


Hej!
Choć na co dzień sięgamy po nie niemal automatycznie, mało kto zastanawia się, czym tak naprawdę różni się żel pod prysznic od mydła w płynie. Oba produkty służą do mycia, mają podobną konsystencję i często nawet zbliżone opakowania. Ale jeśli przyjrzeć się im bliżej  różnice są wyraźne i mogą mieć znaczenie dla naszej skóry. W tym wpisie przybliżę Ci, na czym polegają te różnice i podpowiem, który produkt warto wybrać w zależności od potrzeb. 

1.Przeznaczenie i sposób użycia: 
Żel pod prysznic został stworzony z myślą o całym ciele do codziennego oczyszczania skóry podczas kąpieli lub prysznica. Jego formuła często zawiera składniki pielęgnujące i nawilżające. 
Mydło w płynie to zamiennik tradycyjnego mydła w kostce, przeznaczony głównie do mycia rąk. Ma silniejsze właściwości oczyszczające, ale nie zawsze jest delikatne dla całej skóry.

2.Skład: 
Żel pod prysznic zwykle zawiera delikatniejsze substancje myjące (np. SLS lub jego łagodniejsze zamienniki), glicerynę, ekstrakty roślinne czy olejki. Jego pH jest bliższe naturalnemu pH skóry, dzięki czemu mniej ją przesusza. 
Mydło w płynie często ma wyższe pH (bardziej zasadowe) i może zawierać silniejsze detergenty. Jego głównym zadaniem jest skutecznie usuwać zabrudzenia i bakterie co jest szczególnie ważne w kontekście higieny dłoni.

3.Działanie na skórę: 
Żel pod prysznic działa łagodniej dobrze sprawdza się u osób z wrażliwą lub suchą skórą. Często zawiera składniki łagodzące i nawilżające. 
Mydło w płynie może mieć właściwości odtłuszczające, dlatego przy częstym stosowaniu na całe ciało może prowadzić do przesuszenia skóry.

4.Zastosowanie praktyczne: 
Żel pod prysznic to idealny wybór do codziennej kąpieli, zwłaszcza jeśli zależy Ci na komforcie i pielęgnacji
Mydło w płynie to skuteczne i higieniczne rozwiązanie do mycia rąk szczególnie w kuchni, łazience czy miejscach publicznych.

Podsumowanie: 
Choć oba produkty myjące mogą wyglądać podobnie, mają różne zastosowania i działanie. Jeśli chcesz zadbać o swoją skórę w trakcie kąpieli postaw na żel pod prysznic. Jeśli zależy Ci na skutecznej higienie dłoni wybierz mydło w płynie. Warto mieć oba produkty pod ręką i stosować je zgodnie z ich przeznaczeniem.

To byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post. 
Pozdrawiam i do następnego napisania😗papa!

Moje dwa ulubione kremy


Hej! 
W ostatnim czasie zamówiłam sobie na Allegro dwa moje ulubione kremy, ponieważ tam są one w przystępnej cenie. Pierwszym z nich jest krem Nivea Coconut&Monoi Oil Pure, natomiast drugim z nich jest Eveline Magic Skin Cc 8W1. W dzisiejszym poście postanowiłam, że je Wam pokażę oraz napiszę ich składy oraz o plusach i minusach każdego z nich.

Krem Nivea Coconut Monoi Oil Pure:
Zapłaciłam za niego 24.90zł

Krem Eveline Magic Skin Cc 8W1:
Zapłaciłam za niego 19.99zł

Krem Nivea Coconut Monoi Oil Pure:

Skład:

 
Plusy:
  • trwały zapach 
  • świetnie nawilża 
  • szybko się wchłania 
  • świetnie działa 
  • świetna konsystencja 
  • opakowanie starcza na długo 
  • wygodne opakowanie

Minusy: 
  • ciężko dostępny 
  • cena



Krem Eveline Magic Skin Cc 8W1:

Skład:

Plusy: 
  • cena 
  • wydajny 
  • lekki 
  • pielęgnuje 
  • ma dobre krycie 
  • łatwo dostępny 
  • przyjemny zapach 

Minusy: 
  • trochę za ciemny dla jasnych karnacji 
  • brak innych odcieni
Używam ich od dawna i jak dla mnie są nie zastąpione. Kremu Nivea Coconut&Monoi Oil Pure używam głównie do nocnej pielęgnacji, natomiast kremu Eveline Magic Skin Cc 8W1 używam zamiast podkładu, ponieważ mam problem z dopasowaniem koloru podkładu do koloru swojej skóry a ten krem nadaje się do tego perfekcyjnie a oprócz tego używam go do porannej pielęgnacji. Już kiedyś na blogu pojawiły się recenzje tych kremów tak, więc dzisiejszy post jest potwierdzeniem tego, że używam ich nadal i jak na razie nie planuję zamieniać ich na żadne inne. 
Miałyście któryś z powyższych kremów? Jeśli tak to napiszcie swoje zdanie na jego temat.
To byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post. 
Pozdrawiam i do następnego napisania😗papa!

Plusy i minusy kremów z filtrem – moje podejście


Hej! 
Dzisiaj trochę o kremach z filtrem SPF. Co w nich fajnego, a co czasem potrafi irytować. Podzielę się też moim podejściem do tych kosmetyków.
Stosowanie kremu z filtrem to naprawdę ważny krok w codziennej pielęgnacji skóry. Przede wszystkim chroni nas przed szkodliwym promieniowaniem UV, które może prowadzić do przedwczesnego starzenia się skóry, przebarwień, zmarszczek, a nawet nowotworów skóry. To sporo, prawda? Jednak warto pamiętać, że nie każdemu dany produkt może służyć. U niektórych osób mogą pojawić się podrażnienia, reakcje alergiczne czy zapchane pory – zwłaszcza jeśli używamy filtrów chemicznych albo mamy cerę wrażliwą. Dlatego tak ważne jest dobranie odpowiedniego kosmetyku do swojego typu skóry.

Plusy stosowania kremów z filtrem SPF:
1. Tarcza ochronna przed promieniowaniem UV Promieniowanie UVA i UVB to niewidzialni wrogowie naszej skóry – mogą powodować oparzenia, przebarwienia, a nawet raka skóry. Na szczęście krem z filtrem działa jak tarcza, która skutecznie nas przed tym chroni.
2. Mniej zmarszczek, więcej jędrności Stosowanie SPF to jeden z najprostszych sposobów, by opóźnić starzenie się skóry. Chroni przed fotostarzeniem, czyli zmarszczkami, utratą elastyczności i niechcianymi plamkami.
4. Must-have po zabiegach Po peelingach, zabiegach laserowych czy kuracjach kwasami skóra jest bardziej wrażliwa. Wtedy filtr przeciwsłoneczny to absolutny must – chroni skórę przed powikłaniami i pogorszeniem stanu cery.
5. Mniejsza szansa na raka skóry Długoterminowo SPF działa jak inwestycja w zdrowie – regularne stosowanie znacząco zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworów skóry, w tym czerniaka.
6. Idealny na co dzień Dzisiejsze filtry nie przypominają już ciężkich, tłustych kremów sprzed lat. Nowoczesne formuły są lekkie, nie zapychają porów i świetnie dogadują się z makijażem.

Minusy, o których warto wiedzieć:
1. Czasem zapycha pory Niektóre formuły – zwłaszcza te bardziej treściwe – mogą powodować zaskórniki, szczególnie u osób z cerą trądzikową. Warto więc szukać produktów „niekomedogennych”.
2. Trzeba go dokładać w ciągu dnia Aby filtr działał skutecznie, trzeba go reaplikować co 2–3 godziny. Latem, przy dużym nasłonecznieniu czy wysiłku fizycznym – to konieczność.
3. Mogą bielić skórę Filtry mineralne (np. tlenek cynku) potrafią bielić skórę, co bywa uciążliwe zwłaszcza dla osób o ciemniejszej karnacji. Na szczęście coraz częściej można znaleźć wersje transparentne.
4. Czasem podrażnia lub uczula Osoby z wrażliwą cerą mogą odczuwać pieczenie, swędzenie czy inne reakcje alergiczne – głównie po filtrach chemicznych. Dlatego zawsze warto robić próbę uczuleniową.
5. Trzeba go porządnie zmyć SPF to nie krem nawilżający – żeby dobrze oczyścić skórę, najlepiej zastosować dwuetapowe oczyszczanie (np. olejek + żel).
6. Bywa drogi Naprawdę dobre filtry, zwłaszcza te z nowoczesnymi technologiami i lekką formułą, potrafią kosztować więcej niż zwykłe kremy. Ale – zdrowie skóry jest bezcenne, prawda?

Przyznam się bez bicia – kremów z filtrem SPF na co dzień nie używam. Wiem, że to ważne i wielu ekspertów zachęca do regularnej ochrony, ale moja skóra często reaguje na filtry podrażnieniem albo zaskórnikami. Do tego nie zawsze mam ten nawyk w codziennej pielęgnacji. Mimo wszystko doceniam, jak bardzo SPF potrafi chronić i zapobiegać problemom, dlatego czasem sięgam po lekkie formuły, które nie obciążają cery. Może kiedyś znajdę idealny produkt, który na stałe zagości w mojej kosmetyczce!

A Wy stosujecie kremy z filtrem. Jeśli tak to napiszcie czy używacie ich regularnie?
To byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post.
Pozdrawiam i do następnego napisania😗papa!
Copyright © Jusinx