17.05.2014

O moim pobycie w szpitalu i nie tylko

Cześć ! 
Co tam u Was? Pewnie jesteście ciekawi jak tam było u mnie w szpitalu, więc spieszę się Wam o tym napisać. Jak możecie dojść po tym poście, to jakoś to przeżyłam xD Szczerze mówiąc wcale się jej nie bałam. Przed operacją zanim zaczęła mnie pani pielęgniarka do niej przygotowywać słuchałam sobie muzyki, gdy do mnie przyszła, to dostałam od niej mydło odkażające w, którym miałam się umyć, oraz fartuch w, który miałam się ubrać do operacji. Później dostałam masę leków w tym tak zwanego "Głupiego Jasia" i zawiozła mnie na salę operacyjną. Tam przed zaśnięciem pośmiałam się trochę z anestezjologiem i zasnęłam, gdy się obudziłam, to byłam zaskoczona, że operacja skończyła się tak szybko, chodź tak na prawdę trwała ona około 1 godz. i 30 min. Po niej przespałam cały dzień i bolał mnie brzuch, ale jak dla mnie ból był do wytrzymania. Najgorzej się czułam w pierwszą noc po operacji, ponieważ miałam ją z głowy, a to dlatego, że cały czas wymiotowałam po narkozie, ale pielęgniarki mówiły mi, że to normalne. Na drugi dzień po operacji musiałam zacząć pomału chodzić, ponieważ takie było zalecenie lekarza i już w tedy czułam się znacznie lepiej, bo brzuch już mnie tak bardzo nie bolał i wymiotowałam tylko raz, natomiast trzeci dzień po operacji czułam się tak jakbym w ogóle jej nie miała, no miałam tylko małe problemy z przełykaniem ale to po sondzie, którą miałam włożoną w trakcie operacji, natomiast jeśli chodzi o kolejne dni, to z dnia na dzień czułam się coraz lepiej. Do domu lekarz wypisał mnie w piątek, a do szpitala przyszłam w niedzielę, ponieważ musieli mi pobrać jeszcze krew do badań, natomiast operację miałam w poniedziałek. Oprócz wypisu dostałam również receptę na leki, które muszę brać po operacji, oraz tak zwaną książeczkę bariatryczną w, której lekarz pisze o postępach w odchudzaniu, oraz są w niej różne przykładowe diety, które stosuje się po tego typu operacjach. Do lublina przyjechałam w sobotę, więc miałam czas na połażenie po mieście i zrobienie małych zakupów, oraz kilku zdjęć. Moje nowe nabytki możecie zobaczyć na poniższych fotkach:
 Błyszczyk:
 Kupiłam go w H&M. Zapłaciłam za niego 4.90zł.
Lakier do paznokci:
  Kupiłam go w H&M. Zapłaciłam za niego 4.90zł.
Sukienka:
Kupiłam ją w H&M. Zapłaciłam za nią 39.90zł.
 Bluzka:
Kupiłam ją w Stradivariusie. Zapłaciłam za nią 39.90zł.
Skórka na telefon:
 Kupiłam ją w sklepie Tally Weijl. Zapłaciłam za nią 9.99zł.
 Bardzo się cieszę, że udało ni się ją dostać, ponieważ miałam problem z jej kupnem, bo nie mogłam jakoś trafić na odpowiedni rozmiar, który pasowałby na mojego iPhona,a zawsze marzyłam o takiej.
 A oto kilka zdjęć z Lublina:



Resztę pokażę Wam kiedyś tam w poście ze stylizacją. Nie będę Wam pisała co wydarzyło się u mnie przed moim pójściem do szpitala, ponieważ szczerze mówiąc nie pamiętam, bo mam dobrą ale, krótką pamięć, więc pokażę Wam tylko co sobie kupiłam:
Kredki do oczów:
Kupiłam je w drogerii Rossmann z jakimś tam procentowym rabatem.
Cienie do powiek:
Również kupiłam je w drogerii Rossmann z jakimś tam procentowym rabatem.
Wszystkie kosmetyki są z firmy Miss Sporty.  Przepraszam, że nie piszę cen, ani tego ile wynosił rabat, ale niestety nie pamiętam.
To było by na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post. Szczerze mówiąc nie wiem kiedy będzie następny post i co się w nim pojawi, ale na pewno on będzie, a więc do napisania : * papa :)

17 komentarzy:

  1. Szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia kochana, trzymam kciuki za Twoja nowa fit sylwetke!!! :D
    Fajny post!
    pozdrowienia!
    visit me soon on http://pearlinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobrze, że wszystko się udało :).

    Ps. ciekawe nabytki :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana ile cudowności <3 Ten lakier ma piękny odcień, chyba nastepnym razem jak bede w miescie tez musze zachaczyć o H&M :D No i bluzeczka w panterke jest super tez uwielbiam ten motyw :)

    Buziaki, zapraszam na: www.ourloveourpassion.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi. Będzie dobrze :)
    Świetne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  6. oo jak fajnie że wszystko się udało i dobrze zniosłaś pobyt w szpitalu:) różnie ludzie czują się po operacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciesze że operacja się udała i wracasz powoli do zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. yy... nie lubie wymiotować ...

    http://Fidanzataa.blogspot.com
    Jakie genialne stwierdzenie na komentarz,, ni lubię wymiotować '' . Przeprasza, czy ktoś tutaj lubi wymiotować ?

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dobrze, że wyszłaś ze szpitala ! :)

    http://tinaa-tinaaa.blogspot.com/

    obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  10. powodzenia w dalszych zmaganiach ::)

    OdpowiedzUsuń
  11. sukienka to perełka, ciesze sie ze operacja sie udala teraz moze byc juz tylko lepiej!
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo sie ciesze że miałaś udaną operację :)
    Fajne zdobycze!
    Pozdrawiam :)))


    http://fashionistka17.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze że operacja sie udała :)

    Zapraszam do mnie na wczorajszy post http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze,że wszystko skończyło się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak się właśnie zastanawiałam gdzie się podziewasz. Dobrze, że operacja poszła zgodnie z planem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze, że już wszystko jest po :)
    Super zakupy kochana :)

    OdpowiedzUsuń