18.11.2017

Moje zdanie na temat tuszu do rzęs marki Sephora

Hej ! 
Już nie pamiętam kiedy ostatnio na moim blogu pojawiła się recenzja jakiegokolwiek kosmetyku tak, więc postanowiłam, że takową napiszę. Postanowiłam, że specjalnie dla Was przetestuje tusz do rzęs maki Sephora, który dostałam jako prezent za zapisanie się do Klubu Sephora.
Dokładniej dostałam dwa czarne tusze o pojemności 25 ml każdy. Jeśli chodzi o opakowanie to zrobione jest ono z plastiku, które ma na sobie wytłoczone wzory w stylu Chanel, natomiast na zakrętce srebrnymi literami widnieje napis Sephora. Jeśli chodzi o jego jakość to jest ona dosyć dobra, ponieważ nie robią się grudki ani nie sklejają się rzęsy. Na początku nakładało mi się go źle ze względu na jego prostą szczoteczkę, ponieważ nigdy nie miałam do czynienia z tego typu szczoteczkami, ale na całe szczęście można się do niej przyzwyczaić i nakładać nią w miarę precyzyjnie tusz. Jeśli chodzi o jego wytrzymałość, to utrzymuje się on na rzęsach około 8 godzin.
Szczerze mówiąc nie wiem czy można go kupić, ponieważ dawno w niej nie byłam,  jak byłam to zbytnio nie zwracałam uwagi na tusze. Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda on i jego szczoteczka, moje rzęsy przed jego nałożeniem, po pomalowaniu ich tuszem oraz po około 8 godzinach utrzymania się go na rzęsach.
Tak prezentuje się tusz:
Jego szczoteczka:
Moje rzęsy przed jego nałożeniem:
Po pomalowaniu:
Po około 8 godzinach utrzymywania się:
Kosmetyczka w jakiej je dostałam:
A Wy widziałyście je widziałyście go w drogerii? Jeśli go miałyście to piszcie w komentarzach pod tym postem co o nim myślicie., bo jeśli chodzi o moje zdanie to jak dla mnie jest całkiem w porządku, ponieważ nie mam jakiś specjalnych wymagań co do tuszu do rzęs. 
Przepraszam Was za to jeśli recenzja jest mało precyzyjna i dokładna,. ale to dlatego, że ich nie pisałam przez co wyszłam z prawy.
Pozdrawiam i do następnego napisania :* papa!

12.11.2017

Moje nowości kosmetyczne

Hej !
W dzisiejszym poście zgodnie z obietnicą z poprzedniego postu chciałam pokazać Wam moje kosmetyki kolorowe jakie nabyłam w ostatnim czasie. Oprócz nich kupiłam również dwa pędzle oraz jajeczko do nakładania podkładu. Bez zbędnego przedłużania już przechodzę do pokazywania Wam moich nabytków:

Puder:
 Zapłaciłam za niego: 15.00zł.

Cienie do powiek:
 Za każdy z nich zapłaciłam  15.00 zł.

Podkład z kolektorem:
 Zapłaciłam za niego 19.00 zł.

Baza pod makijaż:
 Zapłaciłam za nią 16.00 zł.

Tusz do rzęs:
 Zapłaciłam za niego ok. 14:00 zł.

Szminki do ust:
 Za każdą z nich zapłaciłam 11.00 zł. Jeśli chodzi o numery kolorów to pierwsza z nich jest w kolorze nr 18, natomiast druga z nich ma kolor nr 20.

Oprócz kosmetyków do makijażu kupiłam sobie również :
Jajeczko do makijażu:
 Zapłaciłam za nie 9.79

Oraz dwa pędzle:
Za każdy z nich zapłaciłam ok. 14.00 zł.

Wszystkie kosmetyki oraz rzeczy do makijażu nabyłam w drogerii Super - Pharm. 
Już używałam kilka razy tych produktów i doszłam do wniosku, że ich cena nie idzie w parze z jakością tak, więc raczej już nic sobie nie kupię w tej drogerii. 
Pozdrawiam i do następnego napisania :* papa !

03.11.2017

Moje najnowsze autografy i zdjęcia z gwiazdami 🙂

Hej ! 
W dzisiejszym poście miałam pokazać Wam moje nowości kosmetyczne jakie nabyłam jakiś czas temu w drogerii Super Pharm, ale doszłam do wniosku, że pojawią się one w następnym poście, natomiast w tym chciałam pokazać Wam moje najnowsze autografy oraz zdjęcia z gwiazdami, ponieważ doszłam do wniosku, że dawno nie było takiego postu na moim blogu. Tak, więc bez zbędnego przedłużania przechodzę do sedna notki:

Jakub Przygoński:


 Jerzy Kryszak:


Sebastian Wardęga:


Agnieszka Dygant:


Robert Stockinger:


 Tomasz Stockinger:


Peter Berce:


 Aleksandra Piotrowska:

Na koniec postu chciałam przeprosić Was za to, że posty na blogu pojawiają się nieregularnie, ale to dlatego, że mam coraz poważniejsze problemy z kręgosłupem do tego stopnia, że niestety musiałam zwolnić się z pracy.
Pozdrawiam i do następnego napisania :* papa !

26.09.2017

Działania zdrowotne sody oczyszczonej 😷

Hej ! 
W dzisiejszym poście postanowiłam, że podzielę się z Wami zdrowotnym działaniem sody., które stosuję w codziennym życiu.
1. Jako piling na suche stopy, dłonie i usta:
Wystarczy, że wsypiecie około jedną łyżeczkę sody do naczynia a następnie zwilżycie ją wodą i piling domowej roboty już gotowy.
Możesz również stosować go na całą twarz.
2. Zamiast pasty do zębów:
Wystarczy, że około jedną łyżeczkę sody rozpuścisz w około połowie szklanki wody, wymieszasz i gotowe.
Możesz również stosować roztwór na bolące dziąsła.
3. Na krosty, skaleczenia i obtarcia:
Wystarczy, że rozpuścisz sodę w wodzie i za pomocą przemyjesz podrażnione miejsce.
Gwarantuję, że już po paru dniach rana będzie miejsca a krosta zacznie znikać w szybkim tempie.
Mam nadzieję, że któreś z moich zastosowań Wam się przyda.
Pozdrawiam i do następnego napisania :* papa !

08.09.2017

Szkolny Tag po latach 🙂

Hej !
W związku z tym, że zaczął się Rok Szkolny postanowiłam, że napiszę Szkolny Tag, ale z perspektywy lat, które spędziłam w szkole, ponieważ już się nigdzie nie uczę a to dlatego, że chciałam w końcu podjąć jakąś pracę, zacząć żyć po swojemu i mieć w końcu więcej luzu w życiu. Jeśli chodzi o szkoły jakie ukończyłam to było to: 6 klas szkoły podstawowej, 3 klasy gimnazjum, 2 lata szkoły zawodowej oraz 2 lata technikum zaocznego. Tak, więc po tym krótkim wstępie przechodzę do odpowiedzi na pytania :)
1. O której godzinie wstawałaś do szkoły ?
Do szkoły wstawałam najczęściej o 6 albo 7.
2. Jaki był Twój ulubiony nauczyciel ?
Nie przypominam sobie żebym miała takowego.
3. Z jakiego przedmiotu byłaś najlepsza ?
O ile sobie dobrze przypominam była to Informatyka.
4. Czy miałaś w szkole/klasie grupę bliskich Ci osób ?
Tak miałam i utrzymuje z nią kontakt do dzisiaj.
5. Plecak czy torebka ?
Nosiłam zarówno plecak jak i torebkę.
6. Czy malowałaś się do szkoły ?
Zdarzało mi się.
7. Do szkoły nosiłaś spodnie, spódniczkę czy sukienkę ?
Do szkoły ubierałam się różnie, ale chyba głównie nosiłam spodnie.
8. Czy nosiłaś dodatki do szkoły ?
Tak nosiłam. Głównie były to kolczyki.
9. Czy miałaś świadectwo z czerwonym paskiem ?
Nigdy nie udawało mi się go mieć.
10. Czy jadłaś w szkole II śniadanie ?
Oczywiście, że jadałam.
11. Przedmiot z, którego byłaś słaba ?
Zdecydowanie była to matematyka i po części inne przedmioty ścisłe.
12. Do szkoły chodziłaś pieszo czy jeździłaś taxi, autobusem, samochodem ?
W podstawówce i gimnazjum chodziłam pieszo, natomiast do zawodówki jeździłam autobusem a do technikum jeździłam autobusem.
13. Czy lubiłaś ćwiczyć na WF ?
Tak, choć nie wszystkie ćwiczenia mi wychodziły.
14. Czy w wakacje tęskniłaś za szkołą ?
Nie przypominam sobie, abym za nią tęskniła.
A wy jakie macie wspomnienia związane ze szkołą ?
Pozdrawiam i do następnego napisania :* papa !

19.08.2017

Co sobie kupiłam na letnich wyorzedażach 😊

Hej !
Co ta u Was, jak Wam mijają wakacje? Ja korzystając z ciepłego weekendu postanowiłam, że pojadę do Konina odziedzić rodzinę. W dzisiejszym poście postanowiłam, że pokażę Wam co sobie kupiłam na letnich wyprzedażach. Zacznę może od sukienek.

Pierwszą z nich kupiła w sklepie C&A i zapłaciłam za nią około 40 zł:

Drugą z nich nabyłam w sklepie New Yorker. Zapłaciła za nią około 30 zł:
Oprócz sukienek postanowiłam kupić sobie również trochę złotej biżuterii, ponieważ od jakiegoś czasu mam fioła na jej punkcie.

Naszyjnik:
Zapłaciłam za niego około 5zł. 

Kolczyki:
Zapłaciłam za nie około 13zł.

Kolczyki:
Zapłaciłam za nie około 13zł.

Pierścionek:
Zapłaciłam za niego około 13zł. 

Całą biżuterie kupiłam w sklepie New Yorker.

A wy co sobie kupiłyście na letnich wyprzedażach? 
Pozdrawiam i do następnego napisania :* papa.

14.08.2017

Prosty przepis na deser owocowy 😊

Hej ! 
Mamy lato w pełni tak, więc postanowiłam, że w dzisiejszym poście podam Wam prosty przepis na deser z owoców sezonowych, chodź z innych na pewno też wyjdzie i będzie również bardzo dobry.
Niezbędne naczynia:
- miseczka
- łyżeczka
- nóż (jeżeli będziecie chciały obrać i pokroić owoce)
- deska (również do tego samego celu)
Mi szczerze mówią ani nóż, ani deska nie były potrzebne, ponieważ ja zrobiłam go z moich ulubionych owoców jakimi są maliny, więc te dwa ostatnie kroki pominęłam.
Niezbędne produkty:
- owoce
- jogurt naturalny
Przepis:
Do miseczki wkładamy owoce. Polewamy je jogurtem naturalnym i mieszamy.
Smacznego :) 
Przepraszam Was za to, że posty na blogu pojawiają się nieregularnie oraz za to, że nie komentuje Waszych blogów, ale wynika to z tego, że nie mam stałego dostępu do Internetu a nie zawsze mam czas, aby iść do biblioteki i napisać pos, ponieważ jak niektóre z Was wiedzą pracuje. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie.
Pozdrawiam i do następnego napisania :* papa!