
Hej!
Niektóre osoby są z nami tylko na konkretnym etapie i to jest OK.
„Bo tak chcę” jest czasem wystarczającym powodem.
Oszczędzanie ma sens nawet wtedy, kiedy zarabia się niewiele.Nawet małe kwoty dają później dużo większy spokój.
Dotyczy ubrań, kosmetyków, wnętrz… właściwie wszystkiego. Warto robić zdjęcia zwykłych dni.
Nie tylko wakacji, urodzin i „ważnych momentów”. Po latach właśnie te zwyczajne zdjęcia potrafią być najcenniejsze.
Szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki.
Nie warto odkładać wszystkiego na „kiedyś”.
Ładna filiżanka, perfumy, sukienka, wyjazd… życie nie musi zaczynać się dopiero w poniedziałek.
Czas naprawdę leci.
I warto czasem przystanąć, zamiast cały czas czekać na kolejny etap.
„Nie” jest pełnym zdaniem.
I nie trzeba mieć do tego piętnastu argumentów.
Nie każda rzecz musi być produktywna.
Można po prostu leżeć, pić kawę i patrzeć w sufit.
Można po prostu leżeć, pić kawę i patrzeć w sufit.
Warto słuchać swojej intuicji.
Szczególnie kiedy coś od początku wydaje się „jakieś nie takie”.
Najlepsze wspomnienia często powstają spontanicznie.
Nie wszystko musi być zaplanowane co do minuty.
Ludzie bardziej pamiętają, jak się przy Tobie czuli, niż co dokładnie powiedziałaś.
Nie wszystko, co powiesz, musi być idealne. Ważniejsze jest to, czy ktoś czuł się przy Tobie dobrze.
Po prostu wiem już więcej niż kilka lat temu.
Porządek w głowie zaczyna się czasem od porządku wokół siebie.
I nie, nie potrafię odpocząć, kiedy coś leży nie na swoim miejscu.
Nie trzeba lubić tego, co lubią wszyscy.
Można mieć własne zdanie, własny gust i swoje małe dziwactwa.
Czasem warto powiedzieć „a co mi tam”.
Nie każda decyzja musi być rozsądna, praktyczna i dokładnie przemyślana.
Nie wszystko, co dobre, musi być wielkie.
Czasem wystarczy kawa, spokojny wieczór albo spontaniczny wyjazd.
Nie wszystko musi być perfekcyjnie zaplanowane.
Czasem najlepsze rzeczy wychodzą właśnie wtedy, kiedy plan trochę się rozsypie.
Pewnie za kilka lat przeczytam tę listę i stwierdzę, że o połowie rzeczy nadal nie miałam pojęcia.
Bo chyba właśnie tak wygląda dorosłość — ciągle coś odkrywamy, zmieniamy zdanie, uczymy się na własnych błędach i po prostu idziemy dalej.
A Wy? Jest coś, co zrozumieliście dopiero z czasem i dziś zastanawiacie się, dlaczego nikt Wam tego wcześniej nie powiedział?
Bo chyba właśnie tak wygląda dorosłość — ciągle coś odkrywamy, zmieniamy zdanie, uczymy się na własnych błędach i po prostu idziemy dalej.
A Wy? Jest coś, co zrozumieliście dopiero z czasem i dziś zastanawiacie się, dlaczego nikt Wam tego wcześniej nie powiedział?
To byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejszy post.
Pozdrawiam i do następnego napisania☺
.png)



Komentarze
Czy bym coś dodała od siebie? Hmmm... Fotografowanie codzienności jest piękne i lubię właśnie tak robić. Z drugiej strony nieraz też warto przysłowiowo schować aparat i cieszyć się ważną dla nas chwilą, pozwolić sobie ją przeżyć. I zamiast wielkiej sesji zdjęciowej zrobić jedno czy dwa na pamiątkę :)
Cóż, ja walczę z przekonaniem - wszystko wszędzie na raz. Trzeba skupić się na czymś, dać temu 100 procent uważności, żeby potem w pełni cieszyć się efektami.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Miłego dnia!
Angelika
Prześlij komentarz